"Jesteś niedobra!"

Źródło: weheartit.com
Nowy rok, nowy początek. Od pierwszego stycznia obiecałam sobie baardzo dużo, a zmiany na Stronie po stronie to tylko wierzchołek góry lodowej. Po latach obecności na blogspocie, przyszedł czas na poważną decyzję o przeprowadzce na nową domenę. Ryzykuję wiele - utratę tej garstki czytelników, którą miałam. A co zyskuję? Spełnienie marzeń, które tak łatwo przecież zabić.
Jakiś czas temu byłam świadkiem pewnej sytuacji, która pokazała mi, jak łatwo pozbawić człowieka złudzeń. Niby zwykła głupotka, ale przy okazji czytania Terapii f**k it, stwierdzam, że spotkało to każdego z nas. Otóż, pewna mała dziewczynka zapragnęła jakiejś kolorowej zabawki, sukienki, książki - nieważne. Bardzo chciała to mieć, ale matka za nic nie chciała się zgodzić na zakup upragnionej rzeczy. Do tego momentu wszystko właściwie jest dobrze. Przecież wiemy, że dzieci ciągle czegoś pragną, a najczęściej to coś kosztuje krocie. Jednak matka wspomnianej dziewczynki poszła o krok dalej, uogólniając całą sytuację. Stwierdziła, że córka jest niedobra, bo przecież dobrze wie, że nie można mieć wszystkiego...

Ile razy słyszeliście podobną rzecz? Ile razy ktoś wyśmiał Wasze plany, marzenia, działania? A przecież nie  chodziło Wam o gwiazdkę z nieba! Ot zwykłą podróż życia, lepszą pracę, mieszkanie czy... prowadzenie najpoczytniejszego bloga świata. Podcinanie skrzydeł przez najbliższych to codzienność, której nie unikniemy.

Przytoczona przeze mnie historia pokazuje, że utarte zdania stają się podstawą naszego życia. Nie można mieć wszystkiego, nie każdy może być szczęśliwy, ktoś musi pracować, żeby inny mógł odpoczywać... Wygodne usprawiedliwienie braku działania. Tylko dlaczego to właśnie my mamy być gorsi? Dlaczego to nam ma się nie udać? 

W roku 2014 uda mi się zrealizować większość moich postanowień! Nie ma wymówek, tłumaczeń, wykrętów. Mogę mieć wszystko, choć kosztować mnie to będzie sporo wysiłku, czasu, cierpliwości i nerwów. Zaczynam od Strony po stronie.

Sama jeszcze nie wiem, jak to wszystko będzie wyglądało. Wiem, że chcę trochę (a może nawet bardzo) odejść od samych recenzji książek. Różne blogowe ankiety i komentarze pokazały mi, że to właśnie recenzje cieszą się najmniejszym zainteresowaniem. Dziwne, prawda? 
Książki będą tu jednak mocną podstawą. Długo myślałam nad tym czy zamykać blogspotową Stronę po stronie i czy przenosić jej zawartość na postronie.info. Z tego ostatniego zrezygnowałam, a na bloggerze prawdopodobnie dalej będę zamieszczać recenzje (tylko i wyłącznie). Martwi mnie też nieco to, czy dawni i nieliczni czytelnicy przeniosą się razem ze mną. No cóż, czas wszystko pokaże. Mam nadzieję, że nie będę żałowała tej noworocznej decyzji.

Chciałabym Wam obiecać, że wpisy będą się pojawiały regularnie, że będą lepsze w każdym względzie, a Strona po stronie stanie się miejscem niezwykle atrakcyjnym. Chciałabym, ale nie mogę. Oprócz bloga mam pracę i prywatne życie, które nieraz zabiera cały mój czas. Dlatego nie obiecuję nic. Albo nie - obiecam, że będzie tak jak na blogspocie. A może i lepiej!:)

W każdym razie - witam Was wszystkich :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz