Magia złota - Tamora Pierce


Kiedy po raz pierwszy sięgnęłam po serię Kroniki Tortallu, miałam sporo obaw. Książka młodzieżowa z reguły jest prosta, nie zmusza do wysiłku umysłowego i właściwie nie zapada w pamięć. Klątwa opali na szczęście okazała się całkiem dobra. A jak wypada jej kontynuacja - Magia złota?
Becca jest młodym psem, który ciągle ma pecha. Obecnie ma problemy ze znalezieniem partnera w służbie. Jej współpraca z Goodwin i Tunstall była tak doskonała, że nikt inny nie potrafi jej dorównać. Przypadek sprawia, że Becca przejmuje opiekę nad Apsiką, zdolnym choć mocno zaniedbanym psem gończym. Praca z Apsiką okaże się wymagająca, zwłaszcza, że czeka ją niebezpieczne zadanie. Wraz z Goodwin musi rozwiązać sprawę fałszywych monet. Wyruszają do Coynn, portowego miasta, które prawdopodobnie jest źródłem fałszywek. Bohaterki czeka wiele niebezpieczeństw -  przyjdzie im działać na nieznanym terenie, w mieście pełnym przemocy i hazardu.

Becca jak zwykle nie będzie mogła przystosować się do regulaminu i panujących w mieście zasad. Szybko wpadnie w kłopoty. Do pomocy będzie miała jednak nie tylko wierną Apsikę, ale i gołębie oraz pyłowe kręty, które z chęcią będą dostarczać jej potrzebnych informacji. Becca stoi przed wielką szansą - może pokazać swoje możliwości i pokazać się jako dobry funkcjonariusz. Bohaterka spotka też niezwykłego mężczyznę, który skutecznie uleczy ją z nieśmiałości.

Magia złota dalej ma formę dziennika prowadzonego przez główną bohaterkę. Jej zapiski to szczegółowy opis dnia i całej sprawy, pojawią się w nim również domysły. Towarzyszymy jej na każdym kroku i poznajemy jej punkt widzenia. Nie jest to jednak wadą. Magia złota to naturalna kontynuacja Klątwy opali. Wiadomości z pierwszego tomu będą niezbędne w zrozumieniu akcji. 

Oczywiście Magia złota książką znakomitą nie jest. Trzyma poziom swojej poprzedniczki i tak samo jak pierwszy tom, jest dobrze napisana, nie nudzi, ciągle coś się dzieje, a akcja często się komplikuje. Seria Kroniki Tortallu do bardzo dobre powieści młodzieżowe, które mają sporo cech charakterystycznych dla swojego gatunku - jest prosto, nieco magicznie i niebezpiecznie. Obie książki są świetną rozrywką. Jedynym minusem są liczne błędy w Magii złota. Na szczęście kończy się na literówkach, a nie poważnych błędach ortograficznych.

1 komentarz:

  1. Eh, literówki mnie często irytują. Niby nic, a jednak... ale po książkę sięgnę na pewno.

    OdpowiedzUsuń