Czerwcowe zakupy z majowej listy potrzeb książkowych


Grube i cienkie nowości na mojej półce. A właściwie na ziemi, bo w półkach nie ma już miejsca...
Długo wahałam się tylko nad jednym - gdzie dokonać zakupu. Po wstępnych obliczeniach, Aros wypadał o 30 zł korzystniej niż Matras. W rzeczywistości ten drugi zmienił promocję i był już gorszy tylko o 7 zł. A ponieważ z Pocztą Polską średnio się lubię - Matras wygrał. Siedem książek - niecałe 200 zł. Ale nie mówcie nikomu bo miałam oszczędzać!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz