[Oceniam] Demon Luster - Martyna Raduchowska


Do Szamanki od umarlaków podchodziłam z wielkim entuzjazmem, który nieco ostygł wraz z kolejnymi stronami. Książka Raduchowskiej do złych co prawda nie należała, ale wybitnym dziełem również nie było. Co ciekawe - Demon luster był znacznie lepszy!

Ida została już pełnoprawną szamanką od umarlaków, z niebywałym talentem nie tylko do magii, ale i pakowania się w kłopoty. Teraz zamiast, jak na porządną studentkę przystało, mierzyć się z sesją, Ida musi znaleźć Kwiatkowskiego. Przysięga złożona jego żonie, może odebrać dziewczynie duszę. Nie ma więc czasu do stracenia! Najgorsze jest jednak to, że Kwiatkowski znajduje się w... lustrze. A tam czyhają demony z tak zwanym Demonem Luster na czele. Jak Ida wybrnie ze swej jakże nieciekawej sytuacji?

Co sprawiło, że Demon luster jest ciekawszy od swojej poprzedniczki? Wszystko! Ida jest znacznie bardziej dopracowaną postacią, która bawi na każdym kroku. Bawi i zaskakuje. Brzezińska nieco dorasta, zaczyna godzić się ze swoją funkcją i może nieco przekonywać do życia z umarlakami. Okazuje się, że drzemią w niej pokłady nie tylko odwagi, ale i sprytu, uczciwości oraz mądrości. Sama fabuła na pewno nie sprawia wrażenia wymuszonej, pisanej na siłę. Demon luster to naturalna kontynuacja Szamanki od umarlaków - znacznie lepiej napisana i dokładniej przemyślana. 



Martyna Raduchowska postanowiła również nieco odciążyć Idę z funkcji głównej bohaterki. Przy jej boku wiernie czuwa Kruchy, którego historię stopniowo poznajemy. Jego losy to właściwie temat na osobną książkę, niemniej jednak te fragmenty sprawiają, że Demon luster stał się lepszy. 

Idzie dalej pomagać będzie ciotka Tekla. Pojawi się też niezwykle kolorowa postać Kornelii Kwiatuszek. Na kartach powieści pojawią się też duchy znane z poprzednich części oraz Ruda, która mocno da się we znaki Idzie. Jednak moim faworytem w Demonie luster jest Pech. Uwielbiam tę kreację, a Raduchowskiej należą się brawa! Mam ochotę stłuc lustro i mieć takiego stworka przez kolejne 7 lat!

Warto było sięgnąć po książki Raduchowskiej. Wszelkie rozczarowania Szamanki rozmywa Demon luster. To świetna, lekka i zabawna lektura, która zapada w pamięci na dłużej. Mam nadzieję, że to nie koniec przygód Idy. I, jeśli autorka dalej będzie podwyższać poziom swoich książek, kolejna będzie doskonała.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz