Lipiec zaplanowany. Pięć niespodzianek pojawiło się na półce


I całe moje planowanie czytania na nic... A już widziałam koniec zaległości.

Wyliczyłam dokładnie - w lipcu miałam skończyć wszystkie zaległości książkowe. Miałam wreszcie kupować książki na bieżąco i nie martwić się tym, że na półce stoją zapomniane lektury. A tu nagle przychodzi jeden taki tydzień i rozwala cały harmonogram.

W ciągu siedmiu dni, przyleciało do mnie - całkowicie niespodziewanie! - pięć książek. W tym dwie cegły.
 

Jestem już po pierwszym Willocksie - jest genialny, choć ta słodkawa końcówka nieco popsuła całość. Nie mogę się doczekać kolejnego tomu! 

Nie powinnam więc narzekać. Muszę tylko wreszcie się ogarnąć i zamiast marnować czas, wziąć się za czytanie!

1 komentarz:

  1. Jadowską przygarnęłabym, bo mam pożyczoną, no i Takeshi <3 Szykuję się na wymianę teraz, więc też powinnam mieć swój egzemplarz ;) Reszty nie znam, więc jestem ciekawa opinii ;)

    OdpowiedzUsuń