[Oceniam] Hopeless - Colleen Hoover


Czułam to. Wiedziałam, że będę miała z tą książką ogromny problem. Hopeless to powieść, która zbiera tak wiele pozytywnych recenzji, a ja ciągle biję się z myślami. Przeczytałam ją już jakieś dwa tygodnie temu i nic nie wiem. Gdy ją skończyłam, stwierdziłam, że napiszę dwie opinie. 


Hopeless to historia dwojga młodych ludzi - siedemnastoletniej Hope oraz nieco starszego Deana. Pomimo swojego wieku, dziewczyna po raz pierwszy udaje się do szkoły. Do tej pory uczyła ją macocha, która charakteryzuje się dosyć ascetycznym podejściem do życia. W domu brakuje telewizora czy radia, zarówno Sky jak i jej przybrana matka nie posiadają telefonu. Odizolowana dziewczyna ma tylko jedną przyjaciółkę, która i tak opuszcza ją wraz z nowym rokiem szkolnym. A w życiu Sky będzie działo się wiele.

Przypadkowo Sky poznaje przystojnego i niezwykle intrygującego chłopaka. Postać Deana owiana jest tajemnicami. Podobno kogoś pobił. Podobno był w poprawczaku. Podobno jest niebezpieczny. Ale w Sky budzi całkiem inne emocje. Oczywiście nieco się go obawia, z drugiej jednak strony wyjątkowa osobowość chłopaka przyciąga samotną nastolatkę. Dziewczyna obiecuje sobie, że nie będzie go oceniała poprzez plotki, bo te dotykają jej samej aż za mocno. W szkole uważana jest za dziewczynę lekkich obyczajów. Tyle tylko, że pomimo wielu kontaktów z chłopcami, jedyną intymnością były pocałunki.



Sky i Dean powoli zaczynają się do siebie zbliżać. Powoli też ujawniają swoje sekrety. Wspomnienia i dziwne sny niepokoją Hope. Odkrywa, że rzeczywistość w jakiej żyła, zbudowana była na kłamstwie. Co najgorsze, bolesną przeszłość wyparła sama Sky...

I

Hopeless to powieść o poszukiwaniu prawdy i rozdrapywaniu starych ran. Sky będzie musiała zmierzyć się z bolesną przeszłością, powrócić do ciemności, która zaległa w najdalszym kącie jej duszy. Jak w filmie, do dziewczyny powracają kolejne sceny i obrazy. Przez mrok pomoże jej przejść Dean, postać która na drodze Sky pojawiła się przypadkiem, choć dawniej odgrywała w jej życiu ogromną rolę.

Sky i Dean to postacie trochę wyidealizowane, ale jednocześnie sprawiające ciepłe wrażenie. Oboje są młodzi, noszą jednak ciężar cierpienia. Są dojrzalsi, mądrzejsi. Rozumieją się niemal bez słów, a rodzące się pomiędzy nimi uczucie to miłość idealna. Pomimo natłoku zdarzeń zachowują nadzieję an lepsze jutro. Brak w nich młodzieńczego buntu, jest mądrość starca. 

Hopeless to piękna historia o miłości, cierpieniu i wzajemnym zaufaniu. To poszukiwanie nie tylko siebie nawzajem, ale i lepszego jutra, budowanego na wspólnej, bolesnej historii. Sky i Dean muszą sobie wiele wybaczyć, choć tak naprawdę żadne z nich nie zawiniło. Pokonali wiele przeszkód by wreszcie zaznać spokoju.



II

Hopeless to powieść wyidealizowana i zbudowana na emocjach. Trudno rozstrzygnąć, czy to celowy zabieg autorki. Wiadomo, że cierpienie, motyw wykorzystywania i krzywdzenia dzieci to temat rozpalający w czytelniku uczucia. Chciałabym wierzyć, że Hopeless to nie zabieg marketingowy, a jedynie cudowna historia. Moja podejrzliwość jednak wygrywa. Nie znam okoliczności powstania tej książki, nie znam też autorki - dopuszczam więc moją pomyłkę i paranoję.

Uczucie, które połączy Sky i Deana również mnie nie przekonuje. Oboje są mało realni, nieco zbyt dorośli jak na swój wiek. Oboje wiele bowiem przeszli. Zbyt wiele. Cierpienie uszlachetnia, ciężka przeszłość zmusza dzieci do wcześniejszego dojrzewania. Jednak ogrom nieszczęść jakie ich spotyka i psychiczne rany, które noszą, musiały zostawić w nich nieco trwalszy ślad. Poza tym nie spodobał mi się sposób zbliżeń. Hopeless zdaje się bowiem podręcznikiem całowania, budowania napięcia przed spotkaniem się ust dwojga zakochanych ludzi. Niesamowicie mnie to irytowało!

Bohaterowie? Sky mnie trochę denerwowała, Dean z kolei nieco intrygował. Miał coś w sobie, choć całościowo jego kreacja mnie nie zadowala. Jego charakterystyka przypomina nieco superbohatera - walczącego o ukochaną, poszukującego zaginionej ukochanej, którą darzył uczuciem już od najmłodszych lat, z poczuciem zaniedbania swoich obowiązków względem niej oraz własnej siostry, heroicznym w boju o prawdę, współczucie i odkupienie win... 

Podsumowując.
Hopeless budzi sprzeczne uczucia. Chcę wierzyć w tę historię, ale jakieś chochliki mi na to nie pozwalają. Sama książka nie zachwyca stylem, choć napięcie budowane jest w umiejętny sposób, gdyż mocno trzymała mnie przy tej powieści. Wróżyłam inny koniec, dostałam happy end, który był lepszy od mojej koncepcji. Oczywiście styl można tłumaczyć próbą oddania rzeczywistości - narrację prowadzi Sky, więc proste zdania w pełni pasują do głównej bohaterki. 

Nawet jeśli przyjmę drugą wersję moich odczuć, to Hopeless i tak jest książką, która coś w sobie ma. Przez jej połowę właściwie usypiamy, potem odkrywane tajemnice otwierają nam szeroko oczy. I to jest w Hopeless fajne. 

... ta huśtawka nastrojów też nie jest taka najgorsza.


1 komentarz:

  1. Czeka wk olejce :D Czytałam skrajne opinie, więc zobaczymy...

    OdpowiedzUsuń