Najlepsze książki, jakie przeczytałam w 2014 roku!


Koniec roku za pasem. Nie był on niestety szczególnie korzystny, jeśli chodzi o ilość przeczytanych przeze mnie książek. Wybrałam najlepszą, godną uwagi dziesiątkę, która w jakiś sposób utkwiła w mojej pamięci.


Przeczytałam jedynie 57 książek. To wynik dla mnie tragiczny - celem zawsze jest 100. To takie minimum, które po prostu muszę wykonać. Co gorsza, planem na 2014 rok było 160 książek. W przyszłym roku również do tej liczby będę dążyła.

Wśród tych 57 książek były te dobre i te tragiczne. Nad tymi drugimi nie ma co się rozwodzić. Nie było jednak książki, która całkowicie by mnie oczarowała. Nie pojawiła się żadna powieść, która całkowicie oderwałaby mnie od rzeczywistości, pochłonęła bez reszty. Szkoda.

10 najlepszych książek przeczytanych w 2014 roku (kolejność przypadkowa):

1. Religia - Tim Willocks
2. Jedwabnik - Robert Galbraith
3. Mroczny triumf  - Robin LaFevers
4. Pasja według świętej Hanki - Anna Janko
5. Sońka - Ignacy Karpowicz
6. Zorkownia - Agnieszka Kaluga
7. Morza Wszeteczne - Marcin Mortka
8. Korona w mroku - Sarah J. Maas
9. Narodziny imperium - Conn Iggulden
10. Hopeless - Colleen Hoover

O dziwo, w przewadze nie ma fantastyki. Co ciekawe w tym roku zanotowałam sporo pozycji z literatury polskiej. Wykonałam więc jedno z noworocznych postanowień.

Z tej dziesiątki starałam się też wybrać najlepszą trójkę. I o ile z wyborem dwóch problemu nie było, tak trzecią książkę 2014 roku właściwie wylosowałam.


Na podium stanęły Religia Tima Willocksa, Morza Wszeteczne Marcina Mortki oraz (to właśnie ta problematyczna trzecia książka) Zorkownia Agnieszki Kalugi


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz