Książki, które chcę przeczytać #02


Pora dopisać kolejne książki do listy tych, które koniecznie chcę przeczytać.

Panów Stuhrów lubię niesamowicie. Osobliwy dom pani Peregrine czytać już zaczęłam jakiś czas temu - podobało mi się, ale jakoś się nie złożyło, żebym ją dokończyła. A Remigiusz Mróz - to chyba jakiś fenomen internerów!





A poniżej już same nowości, które wpadły w oko. O ile Clarksona tłumaczyć nie muszę. tak i Miłoszewski i Burton to nieco ryzykowne dla mnie książki. Ale co zrobić jak z jakiegoś powodu mi się ich chce?


Za dużo tych książek wydają...

4 komentarze:

  1. Dom pani Peregrine i ja bym chciała :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku, jak to dobrze wiedzieć, że nie tylko ja fiksuję na temat książek, które chcę mieć! Na liście trochę ich mam i ostatnio zaopatrzyłam się np. we "Wszystko co lśni", bo... nie mogłam się powstrzymać.
    Zarówno "Osobliwy dom pani Peregrine", jak i "Miniaturzystkę" mam już na czytniku i w planach na najbliższy czas. "Gniew" natomiast napada mnie, co jakiś czas - postanowiłam jednak sięgnąć najpierw po wcześniejsze książki Miłoszewskiego z tej serii (ach ta moja silna wola!). Zaś "Obywatel" chodzi za mną, ale w wersji kinowej.

    Może w Święta zrealizuję chociaż część tych planów... (obiecuję sobie tak jak co roku..)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja lista książek, które chce przeczytać końca chyba nie ma. Jest jeszcze sporo takich, które chciałabym przeczytać ponownie - brakuje jednak na to czasu.
    O Miłoszewskim ostatnio głośno, czytałam "Bezcennego" i była mocno przeciętna, ale mimo wszystko dam mu jeszcze szansę.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie niestety lista książek, które chce przeczytać i tych, które chce mieć niebezpiecznie się pokrywa :) Kiedyś radziłam sobie tak, iż wyodrębniałam lektury, które niekoniecznie muszą zasilać moją biblioteczkę, lecz z chęcią bym je przeczytała i buszowałam po bibliotekach okolicznych. Obecnie jestem na to za leniwa i wolę kupić.
    Niestety również cierpię na niedoczas. Czytam dużo, a jednak wciąż wydaje mi się, że za mało.
    Miłoszewskiego czytałam "Domofon" i bardzo mi się podobał, chociaż zawierał pewien wątek nierealistyczny, a ja zazwyczaj nie lubię takich książek z lekka fantastycznych.

    OdpowiedzUsuń