Podsumowanie lutego




10!  

To liczba książek przeczytanych w lutym. Chyba nie ma powodu do narzekania :)

Ale tylko cztery książki przeczytałam w papierowej wersji. Reszta to efekt mojej nowej przyjaźni z Kindlem. Ma to swój minus – stos na podsumowanie miesiąca nie wygląda już tak imponująco :D
Co w tym miesiącu przeczytałam?

- „Ostatni list od kochanka” Jojo Moyes – miła, przyjemna lektura, która przywróciła moją wiarę w twórczość tej pisarki. Niezła historia, nieoczywista i wciągająca. Polecam!

- „Okrutna pieśń” Victoria Schwab – zaskakująco dobra powieść fantasy z nico futurystyczną nutą. Fascynujący świat, ciekawi bohaterowie i nieschematyczna opowieść. Czekam na kontynuację tej historii.

- „Artemis” Andy Weir – książka, zdecydowanie najgorsza wśród tych lutowych. Męczyła przede wszystkim główna bohaterka. Szkoda, bo autor wykreował intrygujący świat…

- „Porwana pieśniarka” Danielle L. Jensen – pierwszy tom Trylogii Klątwy mnie rozczarował. Liczyłam na porywającą historię, a jest tak sobie.

- „Ukryta łowczyni” Danielle L. Jensen – najnudniejsza z trzech części Trylogii Klątwy. Wiele się tu nie dzieje, bohaterka irytuje, dopiero końcówka nabiera rumieńców.

- „Cudowny chłopak” R.J. Palacio – absolutnie cudowna powieść. Lekka i bardzo pozytywna. Fajnie napisana i bardzo mądra.

- „Trup na plaży i inne sekrety rodzinne” Aneta Jadowska – poprawny debiut Anety Jadowskiej w świecie kryminałów. Ale to lektura z gatunku tych łatwych i przyjemnych, a nie mrocznych.

- „Mężczyźni objaśniają mi świat” Rebecca Solnit – zbiór esejów o sytuacji kobiety we współczesnym świecie i roli mężczyzn w ich życiu. Ciekawe spojrzenie, trafne uwagi i przemyślenia, i chociaż oparte o sytuację w Stanach, to łatwo je przełożyć na polskie realia

- „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” Marcin Wicha – piękna opowieść o tęsknocie, wspomnieniach i przemijaniu. Zdecydowanie powieść godna polecenia.

- „Waleczna czarownica” Danielle L. Jensen – powieść kończąca Trylogię Klątwy. Poziomem zbliżona do swoich poprzedniczek. Więcej się dzieje, ale czasem ma się ochotę walnąć główną bohaterkę w głowę :D



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz