Solidna powieść - „Rdza” Jakuba Małeckiego



Do polskiej literatury przekonuję się coraz bardziej. Przez lata jakoś unikałam rodzimych autorów – jakoś zawsze trafiałam na zupełnie nietrafione powieści. Ale dzięki takim pisarzom jak m.in. Jakub Małecki, to postrzeganie się zmienia.

„Rdza” to pierwsza książka Jakuba Małeckiego jaka trafiła w moje ręce. To spore zaniedbanie z mojej strony – wiem i obiecuję się poprawić. Zupełnie nie wiedziałam czego się po tej powieści spodziewać, a do sięgnięcia po nią skłoniły mnie liczne pozytywne recenzje i zachwyty.

Powieść Małeckiego rozpoczyna się w momencie, kiedy kilkuletni Szymon dowiaduje się, że jego rodzice zginęli w wypadku. Teraz jego życie się zmienia, choć on sam nie do końca rozumie co się stało. Swoje wyobrażenia opiera o pojedynczych zdania obcych mu ludzi, a głównym mottem jego egzystencji staje się na jakże oklepanej frazie „wszystko będzie dobrze”.

Chłopiec trafia pod opiekę babci – Tośki. To staje się podstawą do snucia dwuwarstwowej fabuły – towarzyszymy Szymonowi podczas jego dorastania, a jego babce w czasach młodości. Areną całej powieści staje się niewielka miejscowość – mała ojczyzna kilku pokoleń.

„Rdza” to powieść o codzienności, szarości życia, o marzeniach, które nie zawsze uda się spełnić. To odarta ze złudzeń rzeczywistość, pełna walki o lepsze jutro. Bohaterami „Rdzy” są zwykli ludzie, doświadczeni przez los. 

Sama powieść napisana jest prostym, ale dosadnym językiem. Małecki oddaje emocje towarzyszące jego bohaterom, świetnie opisuje rzeczywistość i doskonale snuje swoją opowieść.

Jakub Małecki poprzez „Rdzę” trochę pokazuje mi, że po polską literaturę warto sięgać, bo można znaleźć w niej liczne perełki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz