„Krótka wymiana ognia” bez iskry




Zupełnie nie wiedziałam czego spodziewać się po „Krótkiej wymianie ognia” Zyty Rudzkiej. Najpierw zdziwiło mnie to, jak krótka to powieść. Później przyszła treść… o której do tej pory nie wiem co sądzić.

„Krótka wymiana ognia” to opowieść i schyłku życia poetki Romy Dąbrowskiej. Albo nie – schyłek życia to złe określenie. Powieść ta to opis starzenia się, zmian jakie nieuchronnie zachodzą w ludzkim ciele i umyśle, o tym jak zmienia się postrzeganie otoczenia i jak to otoczenie widzi nas. Roma zauważa, że przyszedł definitywny kres jej młodości czy dojrzałości – oto znajduje się w miejscu, które prowadzi ją do śmierci. Ale nie tylko tej ostatecznej – śmierci życia towarzyskiego, erotycznego, kariery.

Roma wie, że jej życie się skończyło. Teraz rozlicza się z dotychczasową egzystencją a głównym tematem jej rozważań będzie życie erotyczne. Jednak nie ma tu wyuzdanych scen, wulgarności, namiętności. To proste podsumowanie partnerów, miłosnych uniesień i przygód. Dąbrowska żegna się też z obrazem utalentowanej poetki, bo dzisiaj z jej twórczości pozostało już niewiele.

Dąbrowska porusza też kwestie rodzinne i to chyba one w tej powieści podobały mi się najbardziej. Tu ciekawą jest relacja z matką – nieco wyobcowaną starszą panią, która nie szczędzi córce złych słów. Intryguje też relacja z byłym mężem. Ciekawie skonstruowana jest również historia córki – zaginionej, niezwykle utalentowanej pianistki. Zyta Rudzka świetnie stopniuje napięcie związane z tą historią.

Niestety, w „Krótkiej wymianie ognia” czegoś mi jednak brakuje. To powieść krótka, bez rozbudowanych wątków, sam język to pomieszanie potocznych wyrażeń z poetyckością pasującą do głównej bohaterki. Plusem jest to, że nie ma tu żadnej ckliwości, takiej słodko-gorzkiej spowiedzi Romy. Jest dosadne słownictwo, dystans, ironia – a to zaleta tej opowieści. Niemniej jednak powieść Zyty Rudzkiej mnie nie porwała, zabrakło mi tu jakiejś głębi, lepszego poznania bohaterów, rozbudowania wątków.

Powieść Zyty Rudzkiej nie będzie więc należeć do moich ulubiony, pewnie nie zapamiętam jej też na zbyt długo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz